Tekst pochodzi z płyty: New-Ton (2009)
Słowa:
1 zW.
Docieram swój sprzęt, by docierać do ludzi
A twój hejting mam gdzieś, spróbuj wejśc w moje buty
Albo stul pysk, ja przytulę swój cash za to
Bo moja elektronika działa jak paralizator
Gdy rzucam zwroty na bit, staje się innym typem
Bo na oczach mam klapy, mimo to trafiam w dychę
Powołuje rymów składy, by mój skład był mistrzem
Biegnę długo po rekord, choć nie jestem Kenijczykiem
Szukam w prostych oczach klasy, co obdarzą mnie siłą
W tych oczach pełnych pasji, instalowałbym miłość
Nawet żyjąc bez kasy, nie zabiorę Ci nic bo
Stracić to przy mnie możesz jedynie dziewictwo
Niby jest głośno, a cicho, słychać pogłos gdy idę
Widzę kosmos idąc, choć w domu krzyczą nonstop "ciszej"
Nasycam chwile po to by rozwijac to czym żyje
Podnosze poprzeczkę wyżej, jakbym skakał o tyczce
Ref
Jeszcze mnie nie znasz, najwyższa pora
Choć to dopiero przedsmak, tego co mam w dłoniach
Spawdź i nie pierdol że Cię to nie łapie
Jestem Vixen, łapiesz? - czas zwiększyć zasięg
2 zw.
Każdy fakt z mojej płyty, jest jak płat mej psychiki
Niszcze fałsz, a ty myślisz, że mam skarb gdzieś w piwnicy
Gdybym miał, to bym płyty, co kwartał słał w empiki
To mój start oficjalny, jak hajs za pierwsze bity
Chcesz kupić ten album, dorób sobie półkę wyżej
Bo ten rap tu, nie jest z tego poziomu co inne
Te traki to talia asów, totalna miazga łaków
Bo przechodzę jak tajfun, i mam miecz jak Artur
To batalia, ale mam dar widzę przody i tyły
Chcę pokolorować wasz świat jak farba po sufity
Nie zawracam napierdalam, pasja ? jestem w niej ukryty
Mania gotuje mi krew tak, że pazą aż mnie żyły
Mam w sobie gniew i radość, panuję nad sytuacją
Ale jest jeszcze ten, co chcę by wszystko upadło
Czy to hejter, czy stres, poderżnął bym im gardło
Każdy z nas ma dwie twarze, tą białą i tą czarną
Ref
Jeszcze mnie nie znasz, najwyższa pora
Choć to dopiero przedsmak, tego co mam w dłoniach
Spawdź i nie pierdol że Cię to nie łapie
Jestem Vixen, łapiesz? - czas zwiększyć zasięg
3 zw.
Nie wiem co myśleć, gdy patrzę jak żyjesz i narzekasz
U mnie też się nie przelewa, a szczęścia mam po szyje
Nie owijam w bawełne, to dlatego mam tą siłę
A ty widzę że ciągle coś kręcisz jak Spilberg
Vixen... proste wchodzę, w drodze nowy mixtape
Wrosłem w ten rap i zakręciłem nim jak twister
Progres mój słychać, bo żyję rapem i myslę
Tu ciągle jak formę wbijać jak koksy igłe
Ja jadę na trzeźwo, piorę jak perwol te brudy
I masz pewnośc że jestem perłą, tu gdzie podruby
Zchodzą często lepiej niż piękno, nie rusza ludzi
Twoja szczerośc to weź ich pierdol, ich nie obudzisz
Jeszcze nikt nie napisał komentarza. Skomentuj to i bądz pierwszy/a.